W tym roku wiosna przyszła do nas chłodna i chociaż wielu na to narzeka, licząc na wyższe temperatury, to jednak właśnie taka wiosna jak tegoroczna, a nie te wybuchające z dnia na dzień wysokimi, ponad dwudziestostopniowymi temperaturami, jest zbliżona do wiosen jakie były dawniej ( jeszcze 20, 30, 40 lat temu ) a które są bardziej przyjazne dla natury i prawidłowego rytmu przebudzania się jej po zimie do życia.
Szczerze mówiąc, właśnie taka wiosna podoba mi się najbardziej. Z soczystą młodą zielenią rozwijającą się etapami, z kolejnością kwitnienia wiosennych roślin a nie wszystkich w tym samym momencie; z budzeniem się owadów, z pojawianiem się kolejno gatunków ptaków, które zgodnie ze swoim rytmem przylatują do nas gniazdować pospołu z tymi, które mieszkają tu na stałe.
Taka wiosna sprzyja nie tylko przyrodzie w bezstresowym przejściu z zimowego spoczynku w pełen energii wiosenno-letni rytm, ale także nam, ludziom, którzy po ospałym zimowym okresie także mamy sporo do zrobienia remanentów, zarówno w naszym wnętrzu jak i w najbliższym otoczeniu.
Wiosna to cudowny czas na oczyszczenie i uporządkowanie ciała, psychiki, ducha oraz przestrzeni w jakiej żyjemy. Wiosna to czas odrodzenia i zrównoważenia. Usunięcia starego i zrobienie przestrzeni dla nowego. To czas w którym możemy wszystko zmienić w naturalnym rytmie i przy wsparciu przyrody.
Wiosna która przynosi ze sobą cieplejsze i dłuższe dni, zachęca, wręcz woła nas, do częstszego i dłuższego wychodzenia z domu, do głębszego oddychania, do uśmiechania się, do wystawiania twarzy ku promieniom słońca ale także, do wyciszenia, większej uwagi i otwartości na odradzające się wszędzie wokół nas życie. Warto jest więc w tym okresie, tak często jak tylko mamy na to możliwość, robić sobie wypady do lasu, w góry, na łąki, czy choćby pospacerować gdzieś na podmiejskich terenach, gdzie więcej jest otwartej przestrzeni i naturalnej przyrody.
Kontakt z przyrodą, z zielenią oraz dźwiękami natury ma niezwykle kojący wpływ na stan naszego umysłu, emocji i nastrojów. Czy wiesz, że przebywanie choćby tylko 15-30 minut na dobę w naturalnym otoczeniu pośród drzew, śpiewu ptaków lub szemrzenia strumienia lub rzeki, koi stres, smutek, depresje czy żałobę? Lepiej regenerują się komórki, cały organizm odpoczywa a ciało odpręża się i uspokaja. Jaśniej myślimy, podejmujemy trafniejsze decyzje, pozbywamy się uczucia zagonienia i wyczerpania. Łatwiej też potrafimy nawiązać kontakt z samymi sobą, głębiej i owocniej potrafimy wsłuchać się w siebie i pozwolić myślom by płynęły. To dlatego wielu poetów, malarzy czy kompozytorów często szukało weny twórczej właśnie na łonie natury, które jest niczym magiczne wrota do świata w którym wszystko dzieje się we własnym naturalnym rytmie i dogłębnie.
Jeżeli potrzebujesz umysłowej czy duchowej odnowy albo borykasz się z jakimś problemem, który uprzykrza Ci na ten moment życie, to wyprawa w jakiś piękny wiosenny plener, by tam pomedytować lub się szczerze pomodlić, będzie doskonałym pomysłem zwłaszcza, jeśli masz możliwość wybrać się na tego rodzaju eskapadę częściej, niż tylko pojedynczy raz.
Jeśli masz taką możliwość, nie wahaj się. Ubierz się stosownie do aury, załóż wygodne obuwie, weź ze sobą trochę wody i prowiantu, i ruszaj na długi spacer, gdzie spotkasz wyłącznie zieleń, ptaki i otwartą przestrzeń.
Spróbuj zsynchronizować się z tym co wokół ciebie. Wyrównaj oddech, puść swobodnie myśli, nie skupiaj uwagi na żadnych problemach czy smutkach, po prostu wejdź w tę przyrodę wokoło ciebie - w jej rytm, śpiew, szemrzenie, szelesty; ćwierkanie, pogwizdywanie i kląskanie; we wszystkie te cudowne dźwięki od szemrzenia wody w strumieniu, przez szelest wiatru pośród młodych listków na krzewach i drzewach aż po ptasie trele, brzęczenie owadów i kumkanie żab w oczkach wodnych. Niech wszystko to stanie się dla ciebie tym czym w istocie swej rzeczy jest: pochwalną symfonią radości i życie, i ty odródź się w niej w ten sam sposób, w jaki cały świat przyrody odradza się na nowo do życia.
Kolory, dźwięki i zapachy wiosny są dla naszych zmysłów, ciała i ducha niczym lecznicza kąpiel, kojąca wszelkie bóle, smutki i cierpienia.
A jeśli już lecznicza kąpiel, to nie można nie wspomnieć o młodych ziołach, których teraz jest całe mnóstwo i o ich fantastycznym działaniu dla całej naszej istoty.
Za pomocą ziół możemy podreperować w naszym organizmie ubytki mikroelementów i witamin, zachęcić organy do oczyszczenia się ze złogów i zanieczyszczeń, wyprosić z naszego wnętrza nieproszonych gości, innymi słowy odrobaczyć się; wspomóc się przy leczniczych głodówkach a nawet podreperować naszą psyche, która pod wpływem chronicznego stresu lub zmartwień, podupadła, stała się depresyjna lub poszła jeszcze głębiej w mroczne rewiry. We wszystkich tych przypadkach możemy sięgać po skuteczne narzędzia jakimi są świeże i młode zioła, które właśnie teraz są w wielkiej obfitości.
Młode listki, takie choćby jak liście maliny, porzeczki, wierzby, brzozy, topoli ale także ich kwiaty ( kotki ) to prawdziwie potężna, naturalna apteka, która sprawdzi się we wszelkich problemach i tych typowo kobiecych, i we wzmocnieniu organizmu oraz podniesieniu odporności, jak i w odzyskaniu równowagi całości naszej istoty. Tak samo wszelkie młode zioła, właśnie teraz, w sezonie wiosennym, są najpełniejsze swych leczniczych i odżywczych właściwości tak dla nas ludzi, jaki i dla zwierząt. Teraz wiosną, możesz zbierać ich najwięcej odmian, że podam przykładowo tylko kilka, jak jasnotę purpurową, kurdybanek, miodunkę, fiołek, babkę lancetowatą, gwiazdnicę, prawoślaz czy też jaskółcze ziele, dzięki któremu można się pozbyć różnych dolegliwości skórnych jak choćby, kurzajki.
Właśnie teraz możesz też znaleźć pod dostatkiem na przykład mniszka lekarskiego ( mlecz ), którego cała roślina ma dla nas drogocenne i lecznicze zastosowanie. Wiosną pozyskuje się liście i kwiaty, jesienią zaś korzenie. Mniszek ma silne działanie wzmacniające, odbudowuje braki mineralne w organizmie, oczyszcza z toksyn; jest moczopędny, przeciwskurczowy, żółciopędny; poprawia trawienie i pracę trzustki oraz wątroby; jest pomocny przy chorobach onkologicznych. Roślina jest w całości jadalne – korzeń, liście, kwiaty. Jednak liście do spożycia są najlepsze właśnie wczesną wiosną, zanim mniszek rozpocznie kwitnienie, ponieważ potem liście stają się gorzkie i łykowate. Kwiaty zbiera się świeżo rozkwitłe. Są jadalne. Można je suszyć lub zalać świeżo zebrane i zaparzyć jak herbatę. Ziół nigdy nie zalewa się wrzątkiem lecz gorącą, przegotowaną wodą! Wrzątek zabija wszelkie witaminy jakie znajdują się w zielu, wypijamy wtedy napój nie mający żadnych, albo niewielkie, właściwości lecznicze.
Inną wspaniałą rośliną do zbierania przez nas wczesną wiosną jest Łopian.
Jest to cudowna roślina o działaniu przeciwbakteryjnym, przeciwgrzybicznym, moczopędnym, napotnym, poprawiająca przemianę materii. Przynosi wielką pomoc w chorobach skórnych, złej przemianie materii, w reumatyzmie. Ma także cudowne działanie na cebulki włosów, wspomagając ich wzrost; pomaga w łojotoku i usuwa łupież. Młode, nadziemne części tej rośliny oraz jej korzenie są jadalne jako jarzyny.
W tym zestawieniu nie może zabraknąć pokrzywy, która ma tak wiele właściwości lecznicze i odżywiające, że długo można by wymieniać. Wspomnę tu ledwie o kilku, jak działanie remineralizujące dla organizmu, krwiotwórcze, przeciwkrwotoczne, przeciwbiegunkowe, moczopędne; przeciwcukrzycowe; wspomaga leczenie w kamicy nerkowej i nieżytach pęcherza; pomaga w reumatyzmie, artretyzmie i zapaleniu nerwu kulszowego; wzmacnia włosy i leczy łojotok. Pokrzywa jest też prawdziwą bombą witaminową, najwięcej zawiera witaminy C, K i A dlatego warto ją spożywać wiosną w sałatkach i zupach dla odbudowania odporności i odżywienia organizmu po zimie w składniki minerale i witaminowe. Pokrzywa jest też ogromnie cenna dla zwierząt, zwłaszcza dla krów i koni oraz kur, którym podnosi nośność oraz zapewnia pomarańczowy kolor żółtek jajek.
Oczywiście to ledwie maleńki ułamek ziół do których obfitości mamy teraz dostęp jak i do innych cudownych, i zbawiennych, darów wiosny, którymi właśnie teraz możemy się cieszyć z pożytkiem dla całości naszej istoty. Dlatego gdy tylko możesz wyruszaj z domu w plener, aby nacieszyć oczy cudownymi widokami odradzającej się do życia przyrody, wysłuchać ptasich symfonii pośród łąk i w lasach oraz wypełnić umysł spokojem i równowagą, a płuca czystym i rześkim powietrzem, wszystko po to, by nabrać sił na resztę roku oraz dystansu do tego co niesie życie.
Rita Blackwood

Dziękuję za ten bardzo przyjemy tekst. To prawda. Wiosna ma ogromny potencjał odnowy, także dla człowieka. Ogólnie lubię wszystkie pory roku ale wiosna jest moją ulubioną, bo właśnie wiosną robię detoks zarówno swego organizmu jak i całego życia, i zawsze mi się to sprawdzało.
OdpowiedzUsuńJa już od jakichś trzech tygodni śmigam po okolicznych lasach i łąkach w poszukiwaniu darów natury na moje ziołowe mikstury dla zdrowia i urody. Jestem zakochana w ziołach od dzieciaka i wszystkiego co o nich wiem wiem od babci i starszej siostry mojej matki. To były niezwykłe osoby i jestem bardzo wdzięczna że podzieliły się ze mną swoją wiedzą i dziś mogę dzięki temu zajmować się tym co kocham najbardziej.
OdpowiedzUsuńSerdeczności z Warmii .
To taki odświeżający tekst - piękne dzięki ! :)
OdpowiedzUsuńPodoba mi się, że wielu ludzi wraca teraz do natury. W latach dziewięćdziesiątych i początkowych dwutysięcznych był taki masowy odpływ ludzi do miast i odżegnywania się od natury. Teraz jest proces odwrotny. Może nie powszechny, ale wielu mądrych ludzi kochających życie, chce dziś czegoś więcej niż wyścigu korporacyjnych szczurów i jazgotu blokowisk. Betonoza przestaje być modna. Powrót do natury, cieszenie zmysłów jej pięknem, otwarte przestrzenie, dobre jedzenie i zioła to jest to czego potrzebujemy do prawdziwego szczęścia i owocnego życia.
OdpowiedzUsuńBardzo przyjemny artykuł. Dziękuję więc za niego i ciepło pozdrawiam :) .
Zawsze się cieszę, gdy napotykam na jakiś tekst zachęcający do zdrowego trybu życia i bliskości z naturą. Jako pasjonacie fitoterapii i zapalonemu wędrowcowi po górach i lasach robi się ciepło na sercu widząc ludzi kochających piękno tego świata i doceniających jego daru. Wiosna to piękny czas w przyrodzie ale tak naprawdę, każdy czas jest wspaniały i ma swoje uroki, gdy jesteśmy blisko z przyrodą.
OdpowiedzUsuńDobrego dnia dla Pani Autorki i wszystkich Czytelników.
"Wiosna, wiosna, ach to TY! " ;)
OdpowiedzUsuńWitaj Rito. Znalazłam twój blog przez wyszukiwarkę google i zajrzałam tak z ciekawości, nie spodziewając się wiele, bo blogi zdecydowanie mnie rozczarowują. A tu zaskoczenie i wielka niespodzianka. Bardzo mi się podobają treści, które poruszasz oraz sposób w jaki to robisz. Wydaje mi się że jesteś kobietą mądrą i z ogromnym doświadczeniem życiowych a tacy ludzie mnie fascynują. Bardzo ciekawie piszesz i w taki ładny sposób. To wszystko sprawia, że chce się wracać do twojego bloga i poznawać to co masz do przekazania, a z tego co widzę jest tego mnóstwo. Przeczytałam już parę twoich tekstów i na pewno będę czytała sukcesywnie pozostałe. Bardzo się cieszę że tutaj trafiłam i mam zamiar pozostać tu na długo.
OdpowiedzUsuńSerdeczności, zdrawiam! Nowa czytelniczka z UK
Zioła nie z jednego problemu mnie zdrowotnego wyciągnęły, i zmiana diety i kontakt z naturą i przeprowadzka na wieś. Teraz jestem szczęśliwy :)
OdpowiedzUsuń