Są ludzie, którzy żyją z dnia na dzień nie troszcząc się specjalnie o to, co przyniesie im jutro. Są ludzi, którzy już we wczesnej młodości tworzą szczegółowy plan swojej przyszłości a potem realizują go z uporem, często graniczącym z obsesją, jak gdyby wierzyli, że odbiegnięcie od niego w jakikolwiek sposób, sprowadzi na nich całkowitą katastrofę.
Są też i tacy, którzy płyną z nurtem, gotowi przyjąć cokolwiek los im przyniesie, bez walki, bez dyskusji, bez przepychania się wszędzie łokciami, licząc wyłącznie na to, że prędzej czy później życie ich w końcu wynagrodzi.
Są ludzie, którzy postrzegani są jak gdyby serce mieli z kamienia a mimo to wydają się być ulubieńcami fortuny - bezkarni w działaniu i bezczelni w swym sposobie być. I są też ludzie dla których życie to nieustająca walka i ofiara, którym ciągle za mało jest wszystkiego; którzy gotowi są uczynić cokolwiek byle zdobyć więcej pieniędzy, więcej władzy, więcej sławy..,więcej wszystkiego. Są agresywni i zachłanni. Gotowi porwać się na dowolny czyn byle dopiąć swojego. I nawet gdy sumienie głośno ich ostrzega, potrafią być ślepi i głusi, potrafią wyrzec się dla chwilowego sukcesu nawet samych siebie.
Współczesny świat jest zaborczy i zachłanny; agresywny i żarłoczny, bez żadnych hamulców i żadnego tabu. Ludzie zapomnieli, że życie to nieskończenie więcej niż konsumpcja i wydalanie, i że wartość siebie nie określa się miarą posiadania.
Kiedy przychodzisz na świat jesteś nagi, słaby i bezbronny. W takim samym stanie opuszczasz to miejsce, gdy twój czas kończy swój bieg. Nie jesteś wstanie zabrać tam, dokąd odchodzisz, niczego z ziemskich zaszczytów ani z ziemskich upokorzeń. Cokolwiek tu myślisz o samym sobie, prędzej czy później zostanie poddane tam weryfikacji. I nawet jeśli dziś dla własnej wygody chcesz wierzyć, że twoje życie jest krótkie i jednorazowe, zadaj sam sobie jedno pytania – czy żyjąc w sposób w jaki żyjesz obecnie, jesteś szczęśliwy i naprawdę spełniony?
Czy kiedykolwiek pytałeś siebie, po co to wszystko i dlaczego tak gonisz? Jak wiele razy czułeś radość otwierając o świcie oczy? Albo kiedy ostatnio zrobiłeś coś dla kogoś, od tak, bez oczekiwania uznania albo nagrody?
Gdy jesteśmy dziećmi, życie nas zachwyca. I tu nie chodzi o dziecięcą naiwność lecz o czystość duszy. Zanim zostaniemy skażeni fikcją „tego świata” umiemy cieszyć się wszystkim i żyć w chwili – tu i teraz. Dzieci potrafią zasłuchać się w szum deszczu lub zapatrzeć w zachwycie w feerię barw w kropli wody. Podziwiać kwiatek na łące lub studiować lot trzmiela w powietrzu. Dzieci słyszą pełnię dźwięków wokoło siebie i każdy może przykuć całkowicie ich uwagę. Dzieci nie potrzebują wiele, aby być naprawdę szczęśliwe – wystarczy bliska obecność ukochanych osób, bezpieczne schronienie i świadomość bycia kochanym. Gdy tak jest, każdy dzień jest odkryciem i przygodą. Każdy dzień jest pełen radości życia.
Taka radość to nie przejaw niedojrzałości lecz czystości duszy i jej więzi ze Źródłem życia. Pozwalamy ograbić się z tego, gdy zaczynamy ulegać zasadom systemu oraz cudzych oczekiwań.
A przecież nikt nie zdoła żyć za nikogo jego życie. A przecież nikt, oprócz ciebie samego nie jest wstanie wiedzieć, co jest najlepsze dla ciebie, co cię uszczęśliwi.
Tu nie chodzi o to, żeby rzucić wszystko i zamieszkać w jaskini w Himalajach lub Tatrach ( choć jeśli kogoś miałoby to prawdziwie uszczęśliwić to czemu ten ktoś miałby tego nie zrobić? ); chodzi o to, że tak długo jak nie robimy tego, co jest zgodne z naszą duszą i co nas uszczęśliwia, tak długo nie potrafimy żyć prawdziwym życiem i uszczęśliwiać innych. Materia jest ważna, bo żyjemy w materialnym świecie, ale dopuszczanie do przejęcia nad nami przez nią kontroli to błąd kardynalny, który prowadzi nas do zagubienia się w fikcji, która ostatecznie nas niszczy i zabija.
Ucz się radości z małych, zwykłych rzeczy, doceniaj bliskość ukochanych i czas który możesz spędzić sam ze sobą. Nie obawiaj się obudzić w sobie zachwytu i radości – one dodadzą sił twemu sercu i blasku twoim oczom. Patrz na świat z zachwytem. Celebruj wschód albo zachód słońca i syć się jego pięknem i energią. Żegnaj każdy mijający dzień z wdzięcznością i błogosławieniem a nowy witaj z zaciekawieniem i z miłością. Niech twoje myśli zawsze będą jasne i uczciwe a twoje słowa zgodne z prawdą i życzliwe. Ciesz się tym co masz i dostrzegaj tego wartość. Buduj swój świat woków pewności a nie zwątpienia i beznadziei.
Jesteś panem swego losu i królem swego świata. Cokolwiek może zrodzić twoja myśl, twoja świadomość potrafi to zrealizować. Nie masz powodu niczego i nikogo się bać, dopóki żyjesz w Prawdzie i postępujesz nie z poziomu pychy lecz z pozioma serca i miłości.
Bądź uczciwy wobec ludzi ale przede wszystkim, bądź uczciwy wobec siebie. Nie ma powodu ulegać kłamstwu tylko dlatego, że cały świat wokół kłamie.
Gdy opanujesz te wszystkie kroki, odkryjesz nagle, że nic już nie sprawia ci trudności a świat jest zupełnie inny niż ci to przez całe lata wmawiano.
Każda chwila to doskonały czas, aby zacząć życie od nowa. Nigdy nie jest na to za późno – zawsze jest właściwa pora.
Rita Blackwood

Przedkładanie mieć nad być w obecnych czasach jest już patologią a nie dbałością o osobiste bezpieczeństwo materialne. Tak naprawdę większości ludzi niczego nie ma ani materialnie ani duchowo, ponieważ prawie każdy żyje grubo ponad stan bez przerwy tonąc w długach a to co duchowe uznano za nieatrakcyjne i zbędne a na miejsce tego weszły jakieś wierzenia sprzedawane przez celebrytów. Ja jestem przekonana, że jak człowiek nie jest uporządkowany duchowo i mentalnie to gromadzenia rzeczy tego nie wynagrodzi. Zawsze wolę być niż mieć i nie ufam ludziom, którzy wybierają to drugie.
OdpowiedzUsuńFajny tekst na rozpoczęcie dnia! Jestem pani czytelniczką od jakiegoś pół roku i bardzo mi się ten blog podoba. Podoba mi się że pisze pani na jakość a nie na ilość, dzięki temu teksty są naprawdę wartościowe i mądre. Dziękuję i czekam na kolejne felietony. Pozdrawiam ze stolicy wielkopolski :)
OdpowiedzUsuńNajważniejsze to być wiernym sobie i nie zatracić się w tym dziwacznym i szalonym świecie ale wiem, że niekiedy nie jest to łatwe. Ludzie zapomnieli co jest na prawdę ważne i myślą że jak będą lecieć za innymi i robić co inni oczekują to będą szczęśliwi. Ale nie będą, bo życie nie polega na imitowaniu życia ale na uczeniu się żyć i uczeniu się siebie.
OdpowiedzUsuńMożna być nieszczęśliwym biedakiem żyjąc w ogromnej willi i mając miliony w sejfie i można być najszczęśliwszym człowiekiem żyjąc w zwykłej chacie i nie posiadając więcej niż to co ma się na sobie. Wszystko zależy od perspektywy oraz świadomości tego po co w ogóle żyjemy - po co tu jesteśmy.
OdpowiedzUsuńDobre życie to takie w którym każdego dnia budzisz się z radością i jesteś ciekaw tego co możesz w nim otrzymać. Problem w tym, że mało kto tak umie.
OdpowiedzUsuńludzie nie mają w życiu żadnych prawdziwych celów, a jak ducha nie ma to nie ma też rzeczywistych wartości i pozostają wyłącznie zamienniki. zamiast tego jest mieć zamiast być i to nie rzadko za wszelką cenę. ludzie są tacy jak ich stworzył świat i nie powszechnie nie ma wiedzy o tym że powinno być całkowicie odwrotnie.
OdpowiedzUsuńMam trzyletnią córcię i ona bardzo mnie zmieniła. Bardzo wiele się od niej uczę. Wiem, że to dla kogoś może śmiesznie zabrzmieć, bo jak dorosły miałby się uczyć od dziecka, ale to prawda i powiem więcej, powinniśmy uczyć się od dzieci. Moja córka mnie uszczęśliwia. Nie tylko swoją obecnością ale swoją radością życia i tym że wszystko ją cieszy. To ona mnie nauczyła dostrzegać piękno wokół mnie i to że każdy dzień może być odkryciem. Kiedyś byłam zestresowana, zagoniona, ciągle narzekającą, szukająca cięgle negatywów we wszystkim. Dziś każdy dzień sprawia mi radość. Potrafię się śmiać i cieszyć nawet z drobnych rzeczy i odkryłam, że wcale nie potrzeba tak gonić i tak się zaharowywać,żeby mieć dostatek tego co prawdziwie uszczęśliwia i nadaje życiu sens.
OdpowiedzUsuńDziękuję !
OdpowiedzUsuń